poniedziałek, 30 maja 2016

C.S. Lewis - "Opowieści z Narnii. Książę Kaspian"

Autor: C.S. Lewis

Tytuł serii: Opowieści z Narnii

Pełny tytuł: Opowieści z Narnii. Książę Kaspian.

Rok publikacji: 1951r.

Ekranizacja: 2008r.


Ponownie odwiedzamy magiczny świat Narnii. Tęskniliście? Ja tak!

W drodze do szkoły, czekając na pociąg, rodzeństwo Pevensie znów trafia do Narnii. Tym razem nie przeszli przez żadne magiczne wrota, tylko zostali wezwani. Przez kogo? Po co?

Dzieci trafiają na cudowną plażę, oddają się szalonej zabawia w gorącym słońcu, jednak żadne z nich nie potrafi rozpoznać miejsca, w którym się znajdują. To Narnia, ten fakt nie ulegał wątpliwości, ale która jej część? Nie poznawali tej plaży, lasu, a w okolicy nie ma żywego ducha! Kiedy dzieci postanawiają nieco zagłębić się w las i odnaleźć stare kąty powoli odkrywają dziwną i nieco niepokojącą prawdę. Istotnie byli w Narnii, lecz od ich ostatniej wizyty musiało tu minąć wiele, wiele lat! Przepiękny zamek, Ker Paravel, w którym stały ich trony, popadł w ruinę! Z wielkim trudem dzieci znajdują skarbiec, a w nim swoje atrybuty, które otrzymały od Świętego Mikołaja. Brakuje tylko magicznego rogu Zuzanny. 

Dzieci udają się w tętniącą przygodą podróż na spotkanie z tajemniczym księciem, po drodze odkrywają straszną prawdę: zwierzęta w Narnii przestały mówić! 

Co się stało w Narnii? Kim jest tajemniczy książę Kaspian i w jakim celu Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja powrócili do cudownej krainy?

W tej części cyklu znów spotykamy się z czwórką rodzeństwa Pevensie, nie znajdziemy jednak więcej pana Tumnusa i Bobrów. Poznajemy za to kilku innych bohaterów, z których niewątpliwie najważniejszym jest tytułowy książę Kaspian. Lewis opisując jego przygody wywołuje łzy wzruszenia w oczach czytelników, kreując go jako ostatniego obrońcę magicznej Narnii. Fabuła książki tętni przygodą, emocje wylewają się z każdej stronnicy, a punktem kulminacyjnym jest pojawienie się Aslana. Wielki lew ponownie pełni rolę zbawcy Narnii i jej mieszkańców, przynosi radość, nadzieję, ale i pewien respekt. "W końcu to nie jest do końca oswojony lew".
"Książę Kaspian", podobnie jak poprzednia część cyklu, jest pisany w bardzo prosty i przystępny sposób. Nie znajdziemy tu wielkich słów czy obszernych opisów. Jest to bardzo przyjemna i pouczająca bajka dla najmłodszych. Jednak dorosły, jeżeli wczyta się dokładnie, znów może odnaleźć w tej historii drugie, głębsze dno. Dość często wracam do tych pozycji wczytując się właśnie w ten ukryty przekaz, każdorazowo odkrywając coś nowego, coś ekscytującego. Fabuła całego cyklu "Opowieści z Narnii" jest wielowymiarowa, warto więc wracać do tych książek. 

Ekranizacja "Księcia Kaspiana" bardzo odbiega od treści książki. W moim odczuciu najbardziej irytującym i po prostu zbędnym jest wątek miłosny pomiędzy Kaspianem a Zuzanną. Niczego on nie wnosi, a jedynie rozprasza i dociąga uwagę od najważniejszych elementów filmu. Sam Kaspian momentami jest dość dziecinny, tylko po to, by za chwilę wbić się w buty wielkiego bohatera. Książkowy książe wydaje się być bardziej zrównoważony. Podobnie sprawa ma się w konfliktem na minii Kaspian - Piotr. W książce można odczuć wyraźne napięcie między nimi, jedna w filmie jest to otwarty konflikt, z którego aż zieje zazdrością, hardością i niepotrzebnym uporem. Film ratuje znów postać majestatycznego Aslana. Widz ma ochotę wtulić się w tą ognistą, rozwiana grzywę i nie odrywać się od niej już nigdy.

Więcej na temat "Opowieści z Narnii" i jej głębszego sensu możecie spodziewać się w kolejnych postach.

Ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz