poniedziałek, 30 maja 2016

Michael Crichton - "Zaginiony świat"

Autor: Michael Crichton

Tytuł: Zaginiony świat

Data publikacji: 1995r.

Ekranizacja: 1997r. w reżyserii Stevena Spielberga


"Powrót do Parku Jurajskiego", jak głosi napis na okładce. Ale czy na pewno?

Świat nigdy się nie dowiedział, co stało się na Isla Nublar. Oczywiście, plotki szerzyły się wśród środowiska naukowego, ale żaden z uczestników ówczesnej wyprawy nigdy nie opowiedział, co tak naprawdę się wydarzyło. Jedynie dociekliwy i nieco upierdliwy profesor Levine uparcie twierdzi, że musi być gdzieś "zaginiony świat", gdzie dinozaury żyją sobie tak, jak w okresie kredy. Twierdzenie swoje opierał na podstawie pogłosek o znajdywanych w Kostaryce szczątkach nieznanych dotąd zwierząt. Swoją obsesją dzieli się z profesorem Malcolm'em (tak tak! Profesor zawstydził samego Jezusa i zmartwychwstał na potrzeby kolejnej powieści). W skutek cyklu zdarzeń prof. Levine udaje się na wyspę, skąd wzywa pomocy. Na ratunek udaje się cała ekspedycja wraz z niezbędnym sprzętem. Niestety, po piętach depczą im czarny charakter, znany nam już z poprzedniej części. 
Ekspedycja dociera na Isla Sorna, czyli Stanowisko B. Okazuje się, że Park Jurajski z Isla Nublar był czymś w rodzaju ekspozycji. Właściwe badania, klonowanie i hodowla dinozaurów odbywały się na niedalekiej wyspie - Isla Sorna. Tym razem bohaterzy zdają się być bardziej przygotowani na to, co ich czeka. Nastawieni są na obserwację dinozaurów w nadziei, że uda im się wywnioskować przyczynę ich wyginięcia. Wszystko idzie jak po maśle do czasu, aż nasz czarny charakter, Lewis Dodgson (ten sam, który w pierwszej części odpowiada za działanie Nedry'ego). Chciwiec kradnie jaja z gniazd dinozaurów. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, w efekcie czego nieinwazyjna obserwacja naukowców zmienia się w morderczą walkę o życie swoje i współtowarzyszy wyprawy. Czy wszyscy wrócą na stały ląd?

Tak jak w "Parku Jurajskim" nieco męczące są wywody Ian'a Malcolm'a. Nasuwa mi się tu określenie "naukowy bełkot". Jednak opisy przyrody, zachowań dinozaurów, jak i cała fabuła nadrabiają te minusy. W ostatecznym rozrachunku książka nie zaskakuje, jeżeli czytało się wcześniej jej poprzedniczkę. 

Ekranizacja ponownie dość mocno mija się z treścią książki. Brak tu niektórych bohaterów, za to pojawiają się inni. Cóż... Widać w Hollywood potrzeba znacznie więcej krwi, niż w powieści Crichtona.

Ocena: 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz